postheadericon Do banku po auto

Kiedy w pewnym okresie okazało się, że co 20 pożyczona przez gospodarstwa domowe złotówka nie wraca do banku w terminie, a wartość zagrożonych kredytów gospodarstw domowych znacznie przekroczyła 20 miliardów złotych banki przestraszyły się i przystopowały z kredytami. Miały też inne powody, bowiem po kryzysie sytuacja wielu polskich rodzin bardzo pogorszyła się i co najgorsze stale się pogarsza . Ale banki też mają swoje na sumieniu. Kiedyś bez opamiętania i sprawdzania rozdawały jak popadnie kredyty, a obecnie umiejętne omijają ustawę antylichwiarskiej i poprzez podnoszenie marż, opłat bankowych oraz wprowadzenie ubezpieczeń kredytowych znacznie zawyżają rzeczywiste koszty kredytów.  Czy w takiej sytuacji trzeba się dziwić zbulwersowaniu klientów postępowaniem banków? Nie można, chociaż Bogiem a prawdą banki zawsze kombinowały. Ale taka lichwa jak teraz kiedyś była nie do pomyślenie, a zdarzała się jedynie w firmach pożyczkowych. Teraz również w bankach i co najgorsze w imieniu prawa.
– Jeszcze do niedawna kredyty samochodowe były na wyciągniecie ręki, warunki ich otrzymania były jasne i sprecyzowane, chętnych więc na nie nie brakowało. Teraz też nie brakuje, ale nie wszystkie banki działają już na jasnych zasadach. Na szczęście tych, które nie zawsze grają fair jest zdecydowana mniejszość. Do niedawna najczęściej zabezpieczeniem kredytów samochodowych były kupowane auta i taki układ klientom najbardziej odpowiadał. Teraz można otrzymać kredyty samochodowe bez takich, niekoniecznie akceptowanych przez klientów warunków. Gama oferowanych przez banki kredytów samochodowych jest szeroka i bogata i z pewnością każdy coś dla siebie znajdzie. Nawet kredyty samochodowe bez obowiązkowego ubezpieczenia ac. Kiedyś było to nie do pomyślenia. Koszty kredytów. Jeszcze do niedawna problem ten był przez banki delikatnie omijany. Najczęściej gdzieś na końcu oferty było coś mikroskopijnym drukiem dopisane, ale i tak nie wszystko. Jeżeli na przykład bank napisał w ulotce reklamowej, że są to szybkie i tanie kredyty samochodowe, bez żadnych zaświadczeń i poręczycieli, a na dole ulotki dopisał, że tej oferty nie można traktować jako rzeczywistej, to coś w tym wszystkim było nie tak. Jeżeli bank napisał w ulotce, że oprocentowanie kredytu wynosi na przykład 10 procent, a później okazało się, że rzeczywiste koszty kredytu wynoszą 40 procent, to był to skandal. Mieli więc rację wypowiadający się na ten temat kredytobiorcy, którzy twierdzili, że nie dość, iż jest już znacznie trudniej o jakikolwiek kredyt to jeszcze nie wiadomo czy będzie ich stać na jego spłacenie. I to nie dlatego, że źle wyliczyli koszty, tylko dlatego, że  banki je zawyżają . Na szczęście zmieniają się przepisy, zmienia się nastawienie do tego problemu UOKiK i KNF i zmienią się także same banki.  Będzie więc lepiej, ciekawe tylko czy optymizm ten udziela się również klientom? – pyta znawca tego rynku

.

Leave a Reply

You must be logged in to post a comment.